DzieĆ sto trzydziesty czwarty
- Babcia Ewa
- 16 cze 2025
- 1 minut(y) czytania

Dzisiaj rano Krzysiek rozbijajÄ c nad patelniÄ kolejne jajko na jajecznicÄ natrafiĆ na zbuka. Zanim wyniĂłsĆ zawartoĆÄ patelni do toalety ,fetor rozniĂłsĆ siÄ na caĆy dom i dopiero godzinne przeciÄ gi wyzwoliĆy nas od tego okropnego zapachu. Zdarzenie to przypomniaĆo mi pewnÄ historiÄ. OtĂłĆŒ moi koledzy z WrocĆawia mieli na uczelni wyjÄ tkowo "wrednego" wykĆadowcÄ . ZajmowaĆ on gabinet umeblowany starymi stylowymi meblami. Pewnego razu niepostrzeĆŒenie podĆoĆŒyli mu na jeden z regaĆĂłw hodowanego przez dĆugi okres pÄkniÄtego zbuka. Z tego co usĆyszaĆam,dĆugie wietrzenie nie pomagaĆo a pĂłĆșniej zaczÄĆy siÄ wakacje i ja zapomniaĆam o zdarzeniu. Na czwartym roku studiĂłw mieszaĆam w ĆwieĆŒo oddanym do uĆŒytku akademiku. Na wszystkich piÄtrach w kaĆŒdym skrzydle znajdowaĆa siÄ wspĂłlna kuchnia z przynaleĆŒnymi do poszczegĂłlnych pokoi szafkami na jedzenie. Niestety, czÄsto zdarzaĆo siÄ ĆŒe przechowywana ĆŒywnoĆÄ " zmieniaĆa wĆaĆciciela" . Kochani koledzy zaĆoĆŒyli mi na mojÄ szafkÄ maĆÄ kĆĂłdkÄ i podpowiedzieli, ĆŒeby do szafki wĆoĆŒyÄ kontrolnie jajko. Niech sobie leĆŒy i czeka. Faktycznie jedzenie "pod kluczem" przestaĆo znikaÄ i jajko przetrwaĆo do koĆca drugiego semestru. Wtedy zasugerowali mi ĆŒeby szafkÄ otworzyÄ, poczekaÄ kiedy jajko zniknie i po zapachu a raczej fetorze po jego rozbiciu, poszukaÄ osobÄ wĆamujÄ cÄ siÄ do szafek . Tak zrobiĆam. Jajko zniknÄĆo juĆŒ nastÄpnego dnia . Niestety nie mogĆam czekaÄ na rozwĂłj wypadkĂłw, poniewaĆŒ juĆŒ nastÄpnego dnia musiaĆam wyjechaÄ. Nie mniej myĆlÄ ĆŒe rozbicie tego zbuka i zapach byĆy dobrÄ karÄ za podbieranie jedzenia.
